Czołówka pod presją rywali

13/03/2026 • 11:27

23. kolejka Betclic 2. Ligi zapowiada się bardzo ciekawie i w większości spotkań trudno wskazać faworyta. Z zespołów czołówki trudna przeprawa czeka lidera i wicelidera, czwartą, piątą i szóstą drużynę. Zapraszamy na zapowiedź drugoligowego weekendu.

Prowadząca w tabeli Unia zmierzy się w Bielsku-Białej z Rekordem (piątek, godz. 15:15), który broni się przed spadkiem. Zespół zimą objął trener Piotr Tworek i na razie jego podopieczni spisują się dobrze. Wygrali z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie Sokołem Kleczew, a w Poznaniu zatrzymali zespół z czołówki – Wartę. W Unii humory też dopisują – choć musiała odrabiać straty to pokonała zarówno Świt Szczecin, jak i Stal Stalową Wolę. – Rekord to na pewno będzie nieprzyjemny przeciwnik. Mieliśmy analizę i to fizyczna drużyna, a na dodatek grającą w specyficzny sposób – przyznaje Mateusz Szmyd, pomocnik Unii.

Sokół zajmuje miejsca barażowe o utrzymanie, a jego piątkowy (godz. 14) rywal Świt Szczecin jest w strefie barażów o awans. Obie drużyny nienajlepiej rozpoczęły 2026 rok. Gospodarze przegrali z Rekordem i zremisowali z Resovią. Świt u siebie uległ Unii Skierniewice i z trudem, tylko 1:0, pokonał ostatni zespół ligi – GKS Jastrzębie. W Kleczewie najbardziej prawdopodobny wydaje się remis.

Stal Stalowa Wola nie wygrała od pięciu spotkań, ale tydzień temu postawiła się liderowi i przegrała tylko 2:3. W piątek (godz. 18) zmierzy się z beniaminkiem drugiej ligi. I nie będzie to łatwe spotkanie, bo rezerwy Śląska są w formie. Po wpadce z Podbeskidziem pokonały Zagłębie Sosnowiec i wicelidera – Olimpię Grudziądz. W zespole z Podkarpacia robi się nerwowo – spadkowicz miał walczyć o powrót do pierwszej ligi, tymczasem zajmuje jedenastą lokatę i do strefy barażowej traci już sześć punktów. Bliżej ma do miejsc spadkowych.

Choć Warta dwa pierwsze mecze grała u siebie, a na dodatek z zespołami z dołu tabeli, to zdobyła tylko dwa punkty. Tym razem nie powinno być problemów ze zwycięstwem, bo podejmie GKS Jastrzębie (piątek, godz. 20). Śląski zespół wciąż jest bez zwycięstwa, a  coraz częściej słychać o piętrzących się problemach finansowych.

Podbeskidzie Bielsko-Biała w trzech meczach w tym roku zdobyło siedem punktów i strzeliło jedenaście goli. Jest tuż za strefą barażową, a chciałoby awansować. W sobotę (godz. 13:45) zmierzy się w Krakowie z Hutnikiem, który jest na miejscu spadkowym. Zespół z Nowej Huty w tym roku zdobył trzy punkty w trzech meczach i nie stoi na straconej pozycji. Faworytem są jednak goście, ale stać Hutnika przynajmniej na remis.

 

Drugie sobotnie spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie. Sandecja Nowy Sącz w tym roku zdobyła komplet punktów i jedzie do Chojnic. Gospodarze zatrzymali na wyjeździe Podbeskidzie (2:2) i z trudem wygrali w Kaliszu. Pierwszy raz w tym roku zagrają u siebie (sobota, godz. 16). Mają wciąż szansę, by włączyć się do walki o awans. Do szóstego miejsca tracą pięć punktów.

Ciekawie w Betclic 2. Lidze powinno też być w niedzielę. Najpierw w Nowym Targu Podhale (godz. 14:30) podejmie Resovię. W drużynie gospodarzy na pewno nie tak wyobrażano sobie początek rundy wiosennej. Podopieczni trenera Tomasza Kuźmy dwa mecze przegrali i jeden zremisowali. Wciąż jednak są w ścisłej czołówce. Rzeszowianie w tym samym czasie spisali się trochę lepiej, bo zdobyli cztery punkty, ale za to wypadli z czołowej szóstki.

Na koniec kolejki w Grudziądzu Olimpia podejmie Zagłębie Sosnowiec (niedziela, godz. 17). Gospodarze będą chcieli pokazać, że wynik sprzed tygodnia był wypadkiem przy pracy, a goście wręcz przeciwnie. Piłkarze trenera Artura Kosznickiego po dwóch wygranych ponieśli porażkę z rezerwami Śląska. Ich rywale przerwali fatalną passę siedmiu spotkań bez zwycięstwa i pokonali Podhale. W Zagłębiu liczą, że zespół zacznie w końcu grać na miarę możliwości kadrowych.

W czwartek rozegrano pierwsze spotkanie 23. kolejki. Choć rezerwy ŁKS był gospodarzem, to spotkanie z KKS rozegrano właśnie w Kaliszu. Był to pojedynek zespołów ze strefy spadkowej. Własne boisko nie pomogło kaliszanom – łodzianie wygrali 2:0 po bramkach Aleksandra Ślęzaka i Miłosza Szczepańskiego. Było to ich pierwsze zwycięstwo od czterech spotkań, ale nadal zajmują przedostatnie miejsce.

Zdjęcie główne: sandecja.pl

Autor: Andrzej Klemba

SPONSOR TYTULARNY

PRODUCENT OFICJALNEJ PIŁKI

GŁÓWNY PARTNER TELEWIZYJNY

PARTNER TECHNOLOGICZNY

ORGANIZATOR ROZGRYWEK