[BOHATER KOLEJKI] Mateusz Szmyd: Nie wyobrażałem sobie takiego początku roku
[BOHATER KOLEJKI] Mateusz Szmyd: Nie wyobrażałem sobie takiego początku roku
Unia Skierniewice
12/03/2026 • 11:01W dwóch meczach 23-letni pomocnik zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty. Gol w ostatniej kolejce Betclic 2. Ligi ze Stalą Stalowa Wola zapewnił Unii Skierniewice wygraną 3:2. – Celujemy w awans i krok po kroku jesteśmy bliżej – podkreśla Mateusz Szmyd.
W obu meczach w rundzie wiosennej musieliście odrabiać straty, ale wygraliście ze Świtem Szczecin i Stalą Stalowa Wola 3:2. Trudny początek roku.
Rzeczywiście nie było łatwo i może to, że traciliśmy gole czasem wynikało z braku koncentracji. Dopóki graliśmy swoją piłkę, to udawało nam się wygrywać i rozbijać przeciwników. Jak tylko od tego odchodzimy, to pojawiają się kłopoty. Czasem miałem wrażenie, że wariujemy i próbujemy na siłę grać tego, czego nie potrafimy, bo jest tak łatwiej.
Zwycięstwa przyszły z trudem, ale niejako w nagrodę odskoczyliście najgroźniejszym rywalom, bo Olimpia Grudziądz, Warta Poznań i Podhale Nowy Targ pogubiły punkty w ostatniej kolejce.
Zgadza się, choć my nie patrzymy na innych, tylko skupiamy się na sobie i idziemy do przodu. I nie zatrzymujemy się, a przynajmniej staramy się nie zatrzymywać.
W pierwszym meczu najlepszy strzelec ligi Kamil Sabiłło wszedł z ławki, a ze Stalą nie zagrał. Taka mocna rywalizacja?
Każdy walczy o skład, kadra jest w miarę wyrównana, jeden słabszy tydzień i można wypaść ze składu.
Zagrałeś dwa mecze i w każdym zdobyłeś gola a także zaliczyłeś asystę.
Sam nie wyobrażałem sobie, że tak rozpocznę wiosnę, ale cieszę się z tego, bo przynajmniej mogłem dołożyć cegiełkę w kierunku realizacji celu. Celujemy w awans i krok po kroku jesteśmy bliżej.
Jesteś w Unii od trzeciej ligi, a na horyzoncie widać zaplecze ekstraklasy. Trzeba będzie sprostać coraz wyższym wymaganiom.
Na pewno już zrobiłem postęp, zresztą jak cała drużyna. Jak przypominam sobie nasz styl, kiedy dołączyłem do zespołu w trzeciej lidze, to teraz mocno się różni i nie był tak skuteczny jak teraz. Progres jest zauważalny, zarówno motorycznie, jak technicznie i taktycznie.
Dużo się mówi, że Unia ma młody skład, ale jest też kilku doświadczonych zawodników jak Kamil Sabiłło, Mateusz Stępień, Jonatan Straus czy Damian Gąska.
Na pewno od starszych zawodników czuć pewność siebie i powiedzmy takie wyrachowanie. Wiedzą, jak się zachowywać w danych momentach. Pomagają doświadczeniem jeśli chodzi o rozwój, przynajmniej dla mnie, jako młodego zawodnika. Staram się wyłapywać najlepsze cechy u nich i wdrażać w swoją grę. Nie zawsze to wychodzi, ale próbuje czerpać od każdego.
Wydaje się, że w przerwie zimowej Unia nieco się osłabiła kadrowo. Przyszedł tylko Bartosz Bida, a odeszło kilku graczy. Jak to wygląda z perspektywy drużyny?
Wydaje mi się, że kto do nas nie przychodzi, to robi postęp, bo u nas jest naprawdę niesamowita atmosfera. Nie ma jakichś zgrzytów i jest jakby taki monolit. W takim środowisku łatwiej jest się rozwijać.
Trwa passa Unii i nie przegraliście od dwunastu spotkań. To was napędza czy czasem może stresuje, bo rywale chcą tę serię zakończyć.
Na pewno nie stresuje, przynajmniej ja mam takie nastawienie, że do każdego kolejnego meczu wychodzimy po swoje i nie boimy się przeciwników. Po prostu chcemy za każdym razem wygrywać.
Na waszych meczach jest coraz więcej kibiców. Trener Kamil Socha mówił mi, że w Skierniewicach jesteście coraz bardziej rozpoznawalni. Odczuwasz to?
Tak, bo jak jeszcze nie było stadionu i graliśmy w Nieborowie, to faktycznie garstka ludzi przychodziła na mecze. Teraz jak już gramy u siebie, na nowym obiekcie, a do tego w drugiej lidze i mamy wyniki, to jest coraz więcej kibiców. Gramy przyjemny dla oka futbol i ludzie dobrze się bawią na naszych meczach.
Trener Socha kilka razy mówił, że budżet Unii jest jednym z najmniejszych w drugiej lidze, a tu szykuje się awans na zaplecze ekstraklasy. Czy to nie za wysokie progi?
My zawodnicy jesteśmy od grania i chcemy zrealizować cel. Reszta jest w rękach działaczy klubu i nas to nie powinno zbytnio interesować.
Może po awansie bogatsze kluby skuszą zawodników Unii?
Tego nie wiem, co będzie po sezonie. Pewnie będą różne opcje, ale zobaczymy jak to będzie.
Zdjęcie główne: Cyfrasport